Fotografka z aparatem w ręku w białej koszuli
Fotografka z aparatem w ręku w białej koszuli
Fotografka z aparatem w ręku w białej koszuli
Fotografka z aparatem w ręku w białej koszuli
Fotografka z aparatem w ręku w białej koszuli

Kilka słów o mnie…

Nazywam się Ewa Wołkanowska-Kołodziej i jestem fotografką oraz fotoreporterką.

Przed moim obiektywem stanęły setki ludzi. Współpracuję z klientami indywidualnymi, firmami, ale też z instytucjami, na których wydarzeniach robię zdjęcia. 

Regularnie zajmuję się też fotografią reporterską i dokumentalną. Swoje zdjęcia reporterskie publikowałam w „Gazecie Wyborczej”, „Onecie”, „Zawsze Pomorze”, szwajcarskim piśmie „Saldo”. Kilka trafiło na plakaty Akademii Muzycznej w Gdańsku, inne znalazły się w publikacjach naukowych.

Kilkukrotnie towarzyszyłam też z aparatem polskim naukowcom, rejestrując ich badania na Litwie i Ukrainie. Brałam też udział w projekcie „Kolory i dźwięki Kociewia” realizowanego przez Magdę Świerczyńską-Dolot z Radia 3/5/7.

W 2025 roku zostałam jedną z finalistek XXIX Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej im. Zbigniewa i Macieja Kosycarzy - Gdańsk Press Photo.

Mam na koncie wystawę indywidualną „Mężczyźni i kwiaty” - projektu  poruszającego temat męskości, kultury i stereotypów dotyczących płci. Nad kolejnymi dwiema pracuję. Moje zdjęcia można było też oglądać na kilku wystawach zbiorczych.

Realizuję też projektu społeczne. Najbardziej znany z nich to „Więźniowie czwartego piętra”, opowiadający o starszych osobach, które nie mogą wyjść ze swoich mieszkań, bo w ich domach nie ma windy.

Innymi słowy, fotografuję ludzi. Każdą z dziedzin fotografii, którą uprawiam – bardzo lubię – tak samo sesje korporacyjne, czy indywidualne wizerunkowe, czy fotoreportaż. Na pytanie, jaką fotografią się zajmuję, często mówię: ludzką. 


W 2025 roku zostałam jedną z finalistek XXIX Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej im. Zbigniewa i Macieja Kosycarzy - Gdańsk Press Photo.

Mam na koncie wystawę indywidualną „Mężczyźni i kwiaty” - projektu  poruszającego temat męskości, kultury i stereotypów dotyczących płci. Nad kolejnymi dwiema pracuję. Moje zdjęcia można było też oglądać na kilku wystawach zbiorczych.

Realizuję też projektu społeczne. Najbardziej znany z nich to „Więźniowie czwartego piętra”, opowiadający o starszych osobach, które nie mogą wyjść ze swoich mieszkań, bo w ich domach nie ma windy.

Innymi słowy, fotografuję ludzi. Każdą z dziedzin fotografii, którą uprawiam – bardzo lubię – tak samo sesje korporacyjne, czy indywidualne wizerunkowe, czy fotoreportaż. Na pytanie, jaką fotografią się zajmuję, często mówię: ludzką. 

W 2025 roku zostałam jedną z finalistek XXIX Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej im. Zbigniewa i Macieja Kosycarzy - Gdańsk Press Photo.

Mam na koncie wystawę indywidualną „Mężczyźni i kwiaty” - projektu  poruszającego temat męskości, kultury i stereotypów dotyczących płci. Nad kolejnymi dwiema pracuję. Moje zdjęcia można było też oglądać na kilku wystawach zbiorczych.

Realizuję też projektu społeczne. Najbardziej znany z nich to „Więźniowie czwartego piętra”, opowiadający o starszych osobach, które nie mogą wyjść ze swoich mieszkań, bo w ich domach nie ma windy.

Innymi słowy, fotografuję ludzi. Każdą z dziedzin fotografii, którą uprawiam – bardzo lubię – tak samo sesje korporacyjne, czy indywidualne wizerunkowe, czy fotoreportaż. Na pytanie, jaką fotografią się zajmuję, często mówię: ludzką. 

Kobieta siedząca w trawie na skraju lasu patrząca w niebo
Kobieta siedząca w trawie na skraju lasu patrząca w niebo
Kobieta siedząca w trawie na skraju lasu patrząca w niebo
Kobieta siedząca w trawie na skraju lasu patrząca w niebo
Kobieta siedząca w trawie na skraju lasu patrząca w niebo

Osobiście...

Pochodzę z Wilna, przez wiele lat mieszkałam w Warszawie, gdzie ukończyłam etnologię i antropologię kulturową na Uniwersytecie Warszawskim, oraz Polską szkołę reportażu. Jako reporterka prasowa pracowałam dla największych polskich gazet i zdobyłam sporo branżowych nagród (najbardziej dumna jestem ze statuetki „Twórcy szczególnie wrażliwego”).

Przyszedł jednak czas na zmiany.

Pochodzę z Wilna, przez wiele lat mieszkałam w Warszawie, gdzie ukończyłam etnologię i antropologię kulturową na Uniwersytecie Warszawskim, oraz Polską szkołę reportażu. Jako reporterka prasowa pracowałam dla największych polskich gazet i zdobyłam sporo branżowych nagród (najbardziej dumna jestem ze statuetki „Twórcy szczególnie wrażliwego”).

Przyszedł jednak czas na zmiany.

Pochodzę z Wilna, przez wiele lat mieszkałam w Warszawie, gdzie ukończyłam etnologię i antropologię kulturową na Uniwersytecie Warszawskim, oraz Polską szkołę reportażu. Jako reporterka prasowa pracowałam dla największych polskich gazet i zdobyłam sporo branżowych nagród (najbardziej dumna jestem ze statuetki „Twórcy szczególnie wrażliwego”).

Przyszedł jednak czas na zmiany.

Przeniosłam się z rodziną do Gdańska i ukończyłam Sopocką Szkołę Fotografii. Najczęściej zdjęcia robię na terenie Trójmiasta, regularnie bywam też w Warszawie. Cieszę się, kiedy mogę pojechać w mniej oczywiste miejsce.

Przed każdą sesją staram się poznać osobę, która stanie przed moich obiektywem i odpowiedzieć na wszystkie pytania. Możemy porozmawiać przez telefon, albo umówić się na kawę.

Dwie kobiety, młodsza oraz starsza uśmiechające się do siebie
Dwie kobiety, młodsza oraz starsza uśmiechające się do siebie
Dwie kobiety, młodsza oraz starsza uśmiechające się do siebie
Dwie kobiety, młodsza oraz starsza uśmiechające się do siebie