Jestem mamą dwojga dzieci i kiedy przychodzi do mnie kobieta w ciąży, to po prostu jestem. Wiedząc, że to mistyczny czas. Taki, kiedy jest się jedną osobą, ale przecież już w dwóch postaciach. Kiedy czuje się to, o czym cały świat nie ma pojęcia. Kiedy jest radość, smutek, niepokój, cierpliwość – wszystko, jejku, jak dużo wszystkiego.
Natalia przyniosła ze sobą blask. Energię, radość, mnóstwo siły. Przyniosła też kwiaty i to one wystarczyły do tego, by zrobić te najważniejsze zdjęcia.